Ta współpraca była dla mnie bardzo interesująca od samego początku. Gdy usłyszałem branża fizjoterapeutyczna, byłem pewien, że będę miał gromadę pomysłów. Co się później okazało, nie było aż tak łatwo, ale po kolei.
Moim zadaniem było stworzenie nowego logo dla fizjoterapeuty. Nazwa to “Mobility”. Dostałem dowolność do tego czy ma to być sam logotyp, czy ma też zawierać sygnet. Ważne było też, by pod spodem znajdował się slogan.
Zabrałem się do przekopania całego internetu, by znaleźć jak najwięcej elementów kojarzących się z fizjoterapią. Miałem już na celowniku takie rzeczy jak krzyż, dłoń, tape’y fizjoterapeutyczne, czy różne części ciała tj. kolano, kręgosłup itp. Niestety moją największą przeszkodą było odróżnienie się od starego logo, które w sygnecie zawierało już krzyż i dłoń.
Na pierwszy rzut wybrałem dwie rzeczy - tape’y i kolano. Widziałem w nich duży potencjał i na ich podstawie zacząłem pierwsze szkice. Doprowadziły mnie do trzech propozycji.
Pierwsza to logo zawierające tape na kolano który przypominał literę “M”. Pomimo, że bardzo podobała mi się ta koncepcja, to bałem się, że przekaz może być niejasny.
Druga propozycja była również oparta na tape’ach, lecz w tym przypadku zastąpiłem nim literę “O” w wyrazie Mobility.
Trzecia propozycja powstała eksperymentalnie, ale była dla mnie tak ciekawa, że również musiałem ją zaprezentować.
Jeśli jesteś ciekawy skąd wzięła się koncepcja tych logo i jak prezentują się w użytku, naciśnij wybrane logo. Przekieruje Cię do pełnej prezentacji.
Otrzymałem feedback i padła propozycja, by zrobić jednak coś z motywem kręgosłupa. Wpadłem wtedy na jeszcze jeden pomysł, który finalnie najbardziej przydał do gustu. Był to krzyż, przez który przechodziły kręgi kręgosłupa. Na życzenie klienta zastąpiłem krzyżem literkę “O” i voilà.
Pamiętajcie, nie bój się pytać o poprawki. Komunikacja i feedback to bardzo ważny element podczas procesu projektowania. Jest to tylko na twoją korzyść. Pomaga to w lepszym zrozumieniu twoich oczekiwań i wizji.
Po projekcie logo, klient zdecydował się jeszcze na wizytówkę. Tu również miałem pełną dowolność więc chciałem stworzyć coś prostego, co będzie spełniało swoją funkcję.
Podczas projektowania logo, miałem już pewną wizję i chciałem wykorzystać motyw krzyża w tle. Na projekcie wyglądało to już świetnie, ale chciałem pójść jeszcze o krok dalej. Zapytałem inwestora, co myśli o wykonaniu krzyża na pierwszej stronie z lakieru UV - szybko padła akceptacja.
Projekty przesłałem drukarni do druku i już po tygodniu były gotowe do odbioru.